Jak wygląda obecnie rynek oprogramowania inżynierskiego w Polsce z Państwa perspektywy?

Marcin Ludwig: - Rynek rozwija się dynamicznie. Obserwujemy trzy zjawiska, które to napędzają. Po pierwsze, rodzime przedsiębiorstwa, wraz ze wzrostem dojrzewają do zaawansowanych rozwiązań. Po drugie, odziały zachodnich korporacji oraz firmy kooperujące w łańcuchu logistycznym z zachodnią Europą mają aspiracje na coraz ambitniejsze projekty, co pociąga często inwestycje w oprogramowanie. Po trzecie, w pełni zaczęła działać norma maszynowa, która wymaga digitalizacji dokumentacji.

Jakie największe bariery widzą Państwo w trakcie wdrażania i użytkowania oprogramowania inżynierskiego w firmach przemysłowych?

- W ostatnich latach obserwujemy wzrost skomplikowania wdrożeń. Wiąże się to przede wszystkim z integracjami, które spinają rozwiązanie z punktu widzenia klienta w jeden spójny system. Z punktu widzenia osób wdrażających system, wymaga to często indywidualnych rozwiązań, bazujących na kooperacji oprogramowań różnych producentów. Największe trudności pojawiają się, gdy kooperują zespoły ludzi i aby system działał, trzeba czasem dołożyć pracy zespołowi, który nie będzie bezpośrednio zyskiwał z wdrożenia. Z drugiej strony umiejętności kadr oraz kultura techniczna w kontekście oprogramowania zdecydowanie się poprawiają.

Jakie błędy popełniają firmy przy zakupie oprogramowania inżynierskiego i w jaki sposób można im zapobiec?

- Najlepszym środkiem zapobiegawczym na rozmaite błędy jest dobry plan. Przez dobry rozumiem – realistyczny, osadzony w ramach czasowych, ze zdefiniowanymi krokami i punktami, w których sprawdzamy efekty.

Jakie korzyści niesie za sobą wdrożenie oprogramowania inżynierskiego w przedsiębiorstwie przemysłowym?

- Zakup oprogramowania jest inwestycją i jak w każdej inwestycji korzyścią jest zysk pieniężny. W zależności od profilu firmy może się to wyrażać na różne sposoby. Wśród naszych klientów mamy zarówno biura projektowe, w których redukcja roboczogodzin inżynierów oraz jakość dokumentacji są najbardziej wymiernymi czynnikami. W firmach produkcyjnych zysk pojawia się w redukcji czasu poświęconego na przygotowanie do produkcji poprzez bardziej inteligentne formaty danych. Z kolei firmy będące operatorami dużych instalacji, zyskują poprzez standaryzacje danych, oraz integracje systemów, co przekłada się na redukcję czasu przy remontach oraz ulepszeniach, a także w przypadku awarii.