Systemy autonomicznej jazdy w testowym Mercedesie były wspólnym dziełem Siemensa, Westinghouse, naukowców z Politechniki w Monachium i Darmstadt oraz Continentala. Pojazd ten powstał na zlecenie niemieckiego koncernu oponiarskiego, którym w ten, dość wówczas nietypowy sposób, chciał testować nowe opony.

W autonomicznym Mercedesie inżynierowie zainstalowali między innymi elektromechaniczne sterowanie, elektromechaniczną regulację gazu i urządzenie radiowe do pomiaru wartości sprzężenia zwrotnego. Na zderzakach zamontowano również kilka anten, w bagażniku znalazła się elektronika sterująca i elektro-pneumatyczne urządzenie hamujące. Komendy do samochodu wysyłano ze skraju toru testowego poprzez odpowiednie prowadniki.

Co ciekawe, celem tego pojazdu nie było stworzenie całkowicie autonomicznego samochodu, ale wspomniane wcześniej dokładniejsze testowanie nowych opon. Wykluczenie czynnika ludzkiego pozwoliło znacznie zwiększyć precyzję mierzonych wartości. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwości Contidromu, specjalnego, otworzonego rok wcześniej toru testowego Continentala, zostały w pełni wykorzystane po raz pierwszy. W jezdni zainstalowana była np. kamera, która wykonywała 10 000 zdjęć na sekundę. Zebrany w ten sposób materiał pozwolił na dokładną analizę zachowania bieżnika opony podczas jazdy.

Pierwszy samojeżdżący pojazd do testowania opon już dawno przeszedł na emeryturę. Po odbyciu ponad tysiąca jazd próbnych zakończył swoją działalność w 1974 r. Co jednak ciekawe, Continental nie zrezygnował z tego typu testów i nadal przeprowadza szczegółowe badania nowych opon korzystając z autonomicznych pojazdów.

Źródło: Continental, elektrotechnik.de